Przez las.

Chyba nikt nie kupuje offroadowego potwora z napędem na wszystkie koła, tylko po to by jeździć na zakupy do osiedlowego sklepu. Gdy przez długiemiesiące ciułamy na nasz pojazd, marzymy o łąkach, błotach i… lasach.

Ale czy zawsze i wszędzie możemy wjechać w gęstwinę? Zanim wyruszymy na wycieczkę, warto zadać to pytanie. Najlepiej leśniczemu, lub właścicielowi terenu po którym chcemy podróżować.

Przepis na kłopoty.

Ustawa o lasach z 1991 roku, nie pozostawia złudzeń – wjazd do lasu drogą inną niż publiczna, jest zabroniony. Uważn4x4 pod górkey czytelnik zapyta w tym miejscu, jak odróżnić drogę publiczną od innej. Jest na to niezawodny sposób. Wszędzie tam, gdzie na skrzyżowaniu znajdują się zielone drogowskazy, informujące o odległościach do miejscowości, możemy wjechać. Co ciekawe, nie ma tu znaczenia czy szlak jest utwardzony, czy nie. Asfaltowa droga w środku lasu wcale nie musi być publiczna. Podobnie jest z tzw drogami pożarowymi. Zostały przygotowane dla służb ratowniczych, a nie dla turystów. Czasem przy wjeździe do lasu możemy spotkać szlabany. Ustawiane są w newralgicznych punktach przez leśników, choć nie ma takiego obowiązku. Ich nieobecność nie oznacza pozwolenia na wjazd, a omijanie, zaprowadzi kierowcę prosto w kłopoty.

Mobilki, mobilki, jak dróżka?

Na leśnej drodze publicznej obowiązują przepisy kodeksu ruchu drogowego, z kilkoma wyjątkami. Nie można się zatrzymywać byle gdzie. Pojazdy trzeba zostawiać na oznakowanych parkingach, których na szczęście jest coraz więcej. Po drogach szutrowych nie można jechać szybciej niż 30 km/h.

Dzień Dobry Panie kierowco…

Pilnowaniem spokoju na drogach wśród drzew, zajmuje się nie tylko Straż Leśna. Także Policja, Straż Graniczna, Rybacka, a w przypadku lasów miejskich -Straż Miejska.Terenówka 4x4 w głębokim lesieWszystkie te służby ściśle ze sobą współpracują. Wymieniając się informacjami, a często łącząc we wspólne patrole. Takie poszukiwanie niegrzecznych kierowców jest bardzo skuteczne. Jeśli ktoś zostanie przyłapany na łamaniu przepisów, na pewno zobaczy bloczek mandatowy, jeśli nie będzie chciał przyjąć takiego „prezentu”, sprawa może zakończyć się w sądzie.

Równi i równiejsi.

Oczywiście nie wszyscy wjeżdżając do lasu narażają się na kłopoty. Swobodny dostęp do dróg mają między innymi służby ratunkowe, pracownicy leśni czy naukowcy zajmujący się badaniem roślin i zwierząt. W większości przypadków zgodę na wjazd podpisuje właściwy nadleśniczy. Lub właściciel terenu. Trzeba bowiem pamiętać, że nie wszystkie lasy są państwowe.

Las prywatny.

W takich miejscach właściciel decyduje o wszystkim. Może pozwolić, może zabronić – w końcu jest u siebie. Może nawet zamknąć drogę, pod warunkiem, że nie jest publiczna. Na prywatnej posesji nie obowiązuje większość „leśnych” przepisów. Pozostaje zdrowy rozsądek i granice wytrzymałości gospodarza.

Pod prąd.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia, chodzi o pojazdy elektryczne. Na razie jest ich 4x4 w lesieniewiele, zwłaszcza w segmencie 4×4, ale to niewątpliwie przyszłość motoryzacji. Czy takimi cichymi, ekologicznymi samochodami będzie można wjechać w leśną gęstwinę? Odpowiedź brzmi: nie! Zakaz wjazdu do lasu dotyczy bowiem „pojazdów silnikowych”, a elektryki niewątpliwie posiadają silnik, czasem nawet kilka.